Czasem wydaje się, że choćby nie wiadomo co się zrobiło, nasza forma ani drgnie do przodu. I tutaj słowem-kluczem jest "wydaje się", bo często robimy wszystko tylko pozornie. Zobacz, jak łatwo jest sabotować swoje wysiłki, będąc jednocześnie przekonanym o swojej nieomylności.

1. Nie dokładasz obciążenia
Na początku przygody z siłownią dorzucałeś co trening po kilka kilogramów i byłeś nie do zdarcia, pamiętasz? Wraz z upływem czasu Twoje postępu przestały być tak imponujące i teraz progres nie jest tak błyskawiczny, to normalne. Natomiast nie możesz całkowicie zrezygnować z dorzucania nawet małych talerzy. Te dodatkowe 2 kilogramy mogą dać impuls niezbędny do pokonania stagnacji. Jeśli nie zmęczysz mięśni pod wystarczająco dużym ciężarem, nie uzyskasz efektu w postaci masy mięśniowej.
2. Trenujesz bez planu
Możesz trenować bardzo ciężko, ale jeśli będzie to zbiór przypadkowych, choćby i najlepszych ćwiczeń, nadal efekty będą... przypadkowe. Upewnij się, że wiesz, dokąd zmierzasz, jakie są Twoje priorytety i czy trening, który aktualnie wykonujesz, gwarantuje Ci osiągnięcie celu.
Może się okazać, że jesz... za dużo. Albo za mało. Albo i to, i to. Nie zwracasz uwagi na to co trafia na talerz, a przez to Twój dzień pod względem jedzenia nie bilansuje się z wykonywanym treningiem. Ilość treningów, ilość dni wolnych od ćwiczeń ma znaczenie przy całotygodniowym bilansie kalorycznym oraz rozkładzie makroskładników zgodnie z Twoim celem. Dlatego tak ważna jest dieta przy "budowaniu wymarzonej sylwetki". Śmiało mogę stwierdzić, że w całym procesie jest najważniejsza.
4. Nie wysypiasz się
Rola snu w regeneracji potreningowej jest nie do przecenienia. Śpij tyle, ile potrzebujesz, a zdrowy człowiek potrzebuje co najmniej 7-8h snu. Nie mniej, nie więcej. I nie daj się wkręcić w cudowne metody klubu wstawania o 5.00 rano, które mają uczynić z Ciebie tytana produktywności. Owszem, jest grupa ludzi, którzy skorzystają na wczesnym wstawaniu, ale wtedy kiedy kładziesz się spać o 21:00. Słuchaj swojego organizmu. On ma zawsze rację.
5. Oczekiwania nie na miarę
Jak już pisałem w punkcie pierwszym, początkowy progres treningowy jest nie do utrzymania w dłuższej perspektywie. Nie będziesz w stanie progresować tak mocno przez cały czas. Jeśli w pierwszym miesiącu treningu nabrałeś, powiedzmy, 2 kg suchej masy mięśniowej, w następnych miesiącach ta wartość będzie spadać. Nie zawsze będzie tak świetnie, jak w pierwszych radosnych chwilach.
6. Nie trenujesz wystarczająco mocno
Może dopadła Cię monotonia, może nie odczuwasz już takiej radości z trenowania. Nie wystarczy, że troszkę się spocisz. Musisz dać swoim mięśniom naprawdę spory impuls do pracy. Im bardziej jesteś zaawansowany, tym większy impuls musi to być.
7. Nie myślisz
Konkretnie nie myślisz o tym, co robisz. Nie skupiasz się na każdym powtórzeniu, każdym skurczu mięśni - "machasz ciałem bez opamiętania". To naprawdę nie nowość, że im bardziej skoncentrujesz się na pracy swoich mięśni podczas treningu, tym więcej włókien mięśniowych zaangażujesz. Może wydawać Ci się, że to przesada i wchodzenie w szczegóły, ale na pewnym poziomie to ma znaczenie. I może być widoczne w lustrze.
Po więcej porad i spersonalizowany plan żywieniowy dostosowany do Twoich celów nie wahaj się do nas zgłosić!
Poniżej masz możliwość wykupienia indywidualnego Programu z DIETĄ (PROGRAM 1) w dwóch opcjach: Dieta z treningiem domowym z wykorzystaniem ciężaru ciała lub Dieta z treningiem domowym z wykorzystaniem swojego sprzętu.
Program 1 
Program 2 
Program 3 
Program 4 
Program konsultacji Online
Program 6 NOWY
Program 7 NOWY
Program 8 Hashimoto
Program 9 CUKRZYCA
Program 10 NOWY
Program 11 
Program 12 dla Wegan 